“Memories are bullets. Some whiz by and only spook you. Others tear you open and leave you in pieces.”
sobota, 29 marca 2014
Kiedy wszystko jest doskonałe.
Lubię te dni, kiedy uśmiecham się sama nie wiedząc dlaczego. Kiedy wokół mnie są ludzie, dzięki którym ten uśmiech samoistnie pojawia się na mojej twarzy. Dziś był jeden z takich właśnie dni. Kręciłam się na karuzeli dla dzieci, biegałam po parku, przytuliłam mnóstwo bliskich mi osób... A po powrocie do domu, mimo wszystkich problemów, kłopotów i rzeczy, które mnie zasmucają, siedzę przed komputerem, słucham najbardziej wesołej muzyki świata i piszę ten post. I jest mi tak cholernie przyjemnie, bo nie mam w głowie tylko problemów, a wspomnienia po tym, co działo się w dniu dzisiejszym. Każdy z nas ma takie chwile i jestem pewna, że dla każdego te chwile są taką ulgą, tym momentem, gdzie nie musimy przejmować się niczym, mamy chwilę czasu dla siebie i możemy po prostu leżeć ze słuchawkami w uszach i się uśmiechać. Tak zwyczajnie, bez powodu. Spędziłam dzień z najlepszymi ludźmi na świecie i jestem z tego powodu ogromnie szczęśliwa. I właściwie tylko po to piszę ten post. Bo mam teraz w sercu tyle ciepła i radości, że to wręcz niesamowite.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tamten dzień to ja spędziłam gadając z Tobą na skypie pod wieczór i śmiejąc się oglądając teledyski... ale o mnie nie wspomniałaś... xD
OdpowiedzUsuńWiesz ile ja się naszukałam tego bloga? Pisałam 'blog Kae', 'moody coś tam dinozaur' xD Aż w końcu zdecydowałam się wejść w wiadomości na fb i przekopać te czeluści piekielne xD
Będę tu zaglądać częściej, ale nie martw się, możesz pisać o tym jak bardzo mnie nienawidzisz, nie pogniewam się xD
~ Love Saki <3